Data publikacji: 2019-12-13

Brak rąk do pracy to kolosalny problem

Mają ambitne plany i jeśli sytuacja na rynku pracy na to pozwoli, zamierzają zrealizować je w niedalekiej przyszłości. O trudnościach w zatrudnieniu wysokiej klasy mechaników, celach na najbliższe miesiące i usługach oferowanych przez serwis rozmawiamy z Grzegorzem Zimnickim, współwłaścicielem serwisu Pit-Stop z Lipnika koło Sandomierza.

TW101791.jpg
TW206809.jpg
TW101891.jpg
TW101866.jpg

Jacek Żytnicki: Od jak dawna serwis należy do sieci Q-Service Truck?

Grzegorz Zimnicki: W struktury sieci Q-Service Truck oficjalnie wstąpiliśmy zimą 2011 roku. Sam warsztat powstał trzy lata wcześniej. Można powiedzieć więc, że relatywnie szybko zostaliśmy członkiem największej sieci warsztatów pojazdów użytkowych w Polsce. Inicjatywa o wstąpieniu do Q-Service Truck wypłynęła od Inter Cars. Przedstawiciele firmy przyjechali do nas, obejrzeli budynek, sam warsztat, jego zaplecze, zaprezentowali nam warunki współpracy i ponieważ obie strony były nią zainteresowane, szybko udało nam się dojść do porozumienia.

Jakie korzyści z przynależności do sieci a serwis, a jakie jego klienci?

Największą korzyścią z przynależności do Q-Service Truck jest dostępność części i regularność ich dowozu z filii Inter Cars. Nie do przecenienia są również spotkania integracyjne z innymi członkami sieci, możliwość bliższego poznania się i nawiązania długofalowej współpracy oraz wzajemnej wymiany poglądów. Członkowie sieci spotykają się zresztą nie tylko na wydarzeniach branżowych, ale również na targach czy wspólnych wyjazdach integracyjnych. Dzięki tym znajomościom zyskują również nasi klienci. Często zdarzają im się bowiem usterki w innych częściach Polski, a my – zamiast wysyłać serwis mobilny – prosimy o pomoc zaprzyjaźniony warsztat z Q-Service Truck. Działa to oczywiście również w drugą stronę.

Jednym z fundamentów funkcjonowania Q Service Truck jest wspólna gwarancja. Czy zdarza się Wam korzystać z tej formy współpracy z innymi serwisami?

Oczywiście, sytuacje kiedy w ramach jednej gwarancji naprawiamy samochód, który wcześniej był w innym serwisie należącym do Q-Service Truck, są dość regularne. Nasz serwis znajduje się bezpośrednio przy trasie tranzytowej, dlatego często zdarza nam się obsługiwać samochody z Gdańska czy innych miast z Polski, a także choćby z Ukrainy, w naszym bliskim sąsiedztwie przebiega bowiem szlak, którym przewożone przez granicę są znacznie ilości warzyw i innych rolniczych produktów.

Warsztat powstał w 2011 roku. Czy od początku nastawiony był na naprawę pojazdów ciężarowych?

Serwis osobowy i ciężarowy powstały praktycznie w tym samym czasie. Początek warsztatu wziął się stąd, że mój brat, Jacek, znał się dobrze z jednym z najlepszych mechaników w okolicy i postanowili wspólnie zająć się mechaniką pojazdów ciężarowych. Mój brat zabezpieczył biznes od strony finansowej, jego kolega zajął się naprawą samochodów i szkoleniem kadry przyszłych mechaników. Obecnie mechaników stricte ciężarowych zatrudniamy trzech, chcielibyśmy więcej, jednak na lokalnym rynku brakuje wykwalifikowanych pracowników. Trudno również zainteresować zawodem mechanika młodych ludzi, którzy dopiero wchodzą na rynek pracy.

Zmagacie się więc z problemem, z którym musi radzić sobie wiele warsztatów – brakiem rąk do pracy.

Zgadza się. Z tego powodu na stałe zatrudniamy tylko trzech mechaników ciężarowych. Kluczowy jest tu czynnik ludzki i brak rąk do pracy w naszym rejonie. To dla nas kolosalny problem. Na pewno nieco łatwiej w tej materii mają warsztaty znajdujące się w sąsiedztwie dużych aglomeracji, choćby na Śląsku, gdzie absolwentów szkół związanych z mechanizacją jest znacznie więcej. W naszym rejonie brakuje niestety chętnych do pracy, zwłaszcza jeśli chodzi o mechanikę ciężarową, bo bardzo dużo młodych ludzi wyjeżdża za pracą za granicę. My, jako warsztat, mamy swoje plany rozwojowe, mamy klientów, żeby utworzyć nowe stanowiska, ale ogranicza nas wspomniany wcześniej czynnik ludzki, czyli brak chętnych do doskonalenia swoich umiejętności w zawodzie mechanika.

Polacy wyjeżdżają na zachód, ale ze wschodu napływa nowa fala pracowników. Czy zatrudnienie obcokrajowców nie byłoby szansą dla warsztatu?

Wielokrotnie zastanawialiśmy się nad kwestią zatrudniania pracowników zza wschodniej granicy. Często wymienialiśmy na ten temat poglądy z zaprzyjaźnionymi serwisami i wiemy, że warsztaty te nie są do końca zadowolone z takiej współpracy. Największym problem w takiej sytuacji jest dla nas to, że najczęściej angażujemy środki w wyszkolenie takiego pracownika, a on – ponieważ nie jest związany z regionem – kiedy zdobędzie fach, wyjeżdża w poszukiwaniu pracy dalej: albo za granicę, albo do większego miasta, mogącego zaoferować też i większe możliwości.

W jakim kierunku zatem zmierza PitStop?

Na pewno pozostaniemy dalej warsztatem ciężarowym, planujemy jednak zbudować przy nim zaplecze dla kierowców z działającą całą dobę restauracją, zapleczem sanitarnym, pralnią i suszarnią. Wierzymy, że łatwiej będzie znaleźć nam pracowników do restauracji, niż wysoko wykwalifikowanych mechaników, umiejących naprawiać pojazdy ciężarowe i chcących nieustannie doskonalić się w związku ze zmieniającą się stale technologią.

Serwis jest wysoko oceniany przez klientów, o czym świadczą trzy nagrody w tegorocznym plebiscycie Mistrzowie Motoryzacji „Echa Dnia”.

Jesteśmy bardzo zadowoleni, bo nasi klienci docenili zarówno nasz warsztat, jak i pracujących w nim mechaników. Nasz serwis ciężarowy został wybrany najlepszym warsztatem w powiatach sandomierskim i opatowskim, co wynika z faktu, że zlokalizowani jesteśmy na granicy tych właśnie dwóch powiatów. Co cieszy najbardziej, to fakt, że w obu mamy klientów, którzy doceniają naszą

pracę i kompetencje. W powiecie opatowskim nagrodzeni zostaliśmy również tytułem najlepszego mechanika, a nagroda ta trafiła w ręce Roberta Zimnickiego.

Mają państwo również do zaoferowania swoim klientom myjnię. Czy jest to myjnia dla samochodów osobowych czy również ciężarowych?

Myjnia, w którą wyposażony jest serwis, przeznaczona jest zarówno dla samochodów osobowych, jak i ciężarowych. Za jej budową przemawiał fakt, że zlokalizowani jesteśmy przy trasie tranzytowej i często pojawiały się pytania kierowców o możliwość umycia auta. Nie bez znaczenia był również fakt, że obiekt taki funkcjonuje praktycznie bezobsługowo, nie wymaga czynnika ludzkiego, z którym – jak wspominałem wcześniej – mamy w regionie spory problem. Myjnia posiada trzy stanowiska: dwa na pojazdy osobowe i jedno na ciężarowe ze specjalną, dłuższą szczotką do dużych pojazdów. Ponieważ obok znajduje się duży plac manewrowy, kierowcy nie mają problemów, żeby swobodnie wjechać do myjni, umyć samochód i łatwo z niej wyjechać.

Posiadacie również mobilny serwis. Jak często jest on wykorzystywany i czy obsługujecie nim tylko lokalny rynek, czy również dalsze trasy?

Lokalizacja blisko trasy tranzytowej sprawia, że często z niego korzystamy. Wiadomo, że zepsuty na trasie pojazd musi być naprawiony jak najszybciej. A jeśli awaria nie jest duża, lecz mimo wszystko uniemożliwia dojazd do warsztatu, wówczas skorzystanie z serwisu mobilnego jest najlepszą opcją. Nasz serwis mobilny oparty jest na Fiacie Ducato, a dzięki jego dobremu wyposażeniu jesteśmy w stanie bardzo dużo rzeczy zrobić w trasie. Często zdarza się również tak, że nasi stali klienci proszą o przysłanie mobilnego serwisu, aby podpiąć komputer, zdiagnozować awarię i ocenić, czy do tego konkretnego przypadku należy wzywać lawetę, czy problem można rozwiązać na miejscu. W przeszłości często zdarzały nam się wyjazdy po Europie, ostatnio zmieniliśmy jednak nieco strategię i obsługujemy głównie trasy w obrębie do 100 kilometrów, ponieważ tutaj, na miejscu, zapotrzebowanie na mobilny serwis jest coraz większe.

Pana warsztat oferuje chiptuning dla ciężarówek. Czym jest ta usługa i czy wśród klientów jest na nią zapotrzebowanie?

Zapotrzebowanie klientów na tę usługę jest i wiąże się przede wszystkim z oszczędnością. Bo wbrew pozorom w chiptuningu wcale nie chodzi o zwiększanie mocy, pozwalającej osiągać wyższe prędkości, ale o zmniejszenie spalania paliwa. Część firm testowo decyduje się na wprowadzenie u siebie takiej usługi w jednym pojeździe, a po miesiącu-dwóch rozszerza ją na swoje kolejne auta. Nasz serwis chiptuning prowadzimy od dawna. Mamy specjalistów, którzy znają się na nim i robią go bardzo dobrze. To ważne, ponieważ chiptuningiem można poprawić osiągi samochodu, jeśli jednak nie przeprowadzi się go odpowiednio, można uszkodzić silnik.

Jakie odsetek klientów trafia do Państwa z Internetu?

Jest wielu takich klientów, a z każdym rokiem ich liczba diametralnie wzrasta. Klientów, którym przytrafiła się nagła awaria, pozyskujemy zresztą nie tylko poprzez Internet, ale na przykład również wskutek stacjonarnych reklam zainstalowanych na stacjach benzynowych, czy poprzez wizytówki, które znajdują się w niemal wszystkich okolicznych miejscach, gdzie znaleźć można zawodowych kierowców. Duża część klientów to jednak ci powracający, tacy, którzy raz nam zaufali, byli zadowoleni z naszej pracy i w przyszłości wracają do nas ze swoimi kolejnymi pojazdami.

Czy w firmie pracuje ktoś, kto zajmuje się stroną internetową i prowadzeniem profili w mediach społecznościowych?

W serwisie nie mamy zatrudnionej takiej osoby, ale współpracujemy z firmą zewnętrzną, która w zależności od potrzeb, pomaga nam w pozycjonowaniu naszej strony, a także w aktualizowaniu na niej odpowiednich treści. W Internecie bardziej skupiamy się na reklamie mobilnego serwisu, bo właśnie tej usługi klienci najczęściej szukają w sieci. Jeśli chodzi o media społecznościowe, to publikacją postów i ich moderowaniem zajmujemy się we własnym zakresie.

Czy zamawia Pan części poprzez Katalog Online?

Tak, praktycznie każdego dnia zamawiamy części poprzez ten system. Najczęściej sprawdzamy w nim jednak ich dostępność i cenę, a samo zamówienie realizujemy telefonicznie. Wówczas, w przypadku, gdy danej części nie ma w filii Inter Cars, nasz pracownik od razu próbuje zamówić ją w innym miejscu.

Czy warsztat bierze udział w szkoleniach organizowanych przez Inter Cars?

Często szkolimy kadrę naszych mechaników, nie tylko na szkoleniach dla klientów Inter Cars, ale także tych dedykowanych specjalnie warsztatom zrzeszonym w sieci Q-Service Truck. To szansa na podniesienie kwalifikacji naszych pracowników, zdobycie przez nich wiedzy, która w dobie szybko zmieniających się technologii, staje się kluczem do skutecznego diagnozowania i naprawiania samochodów.

Dziękuję za rozmowę.